Toplam Sayfa Görüntüleme Sayısı

1 Aralık 2017 Cuma

7 Kasım 2017 Salı

Leczenie pod zwiększonym ciśnieniem

Leczenie pod zwiększonym ciśnieniem 24.10.2017, godz. 15:48 A A A W Wojskowym Instytucie Medycznym otwarto nowocześnie wyposażony Oddział Kliniczny Medycyny Hiperbarycznej. Z inwestycji, sfinansowanej ze środków MON, będą korzystać zarówno żołnierze, jak i pacjenci cywilni. – Wojsko zawsze sprawia, że obywatele mogą poczuć się bardziej bezpieczni – mówił dziś minister Antoni Macierewicz podczas wizyty w WIM. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w Wojskowym Instytucie Medycznym. Oddział Kliniczny Medycyny Hiperbarycznej znajduje się w szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie. Jest pierwszym ośrodkiem hiperbarii w polskim wojsku. Nowoczesny sprzęt, w jaki został wyposażony oddział (m.in. jedna z największych, wielomiejscowych komór hiperbarycznych w Polsce), umożliwia prowadzenie wysokospecjalistycznego leczenia oraz badań naukowych. W uroczystym otwarciu oddziału udział wziął minister obrony Antoni Macierewicz. Szef MON podkreślał, że inwestycja ma dla resortu obrony podwójne znaczenie. – Przede wszystkim dlatego, że jest takim znaczącym znakiem tego, że wojsko jest wszędzie tam, gdzie są najważniejsze potrzeby społeczne, gdzie trzeba pomóc, gdzie ta pomoc musi być szybka, sprawna, specjalistyczna, na najwyższym poziomie – mówił minister. Dodał, że nowy oddział WIM to przykład „transferu polskiej technologii wojskowej na rynek cywilny, a osiągnięcia medycyny wojskowej mogą być z powodzeniem stosowane w leczeniu ciężkich chorób, wobec których tradycyjna medycyna jest często bezradna”. – Szpital na Szaserów, służąc ratowaniu ludzkiego życia, jest w awangardzie polskiej medycyny – zaznaczył. REKLAMA Minister Macierewicz mówił, że nowy oddział w WIM jest istotny także z drugiego powodu. – W sytuacji, w której na terenie Polski stacjonują wojska sojusznicze, nasz kraj musi być gotowy do udzielenia im pomocy, także medycznej. Budowa nowoczesnego ośrodka medycyny hiperbarycznej jest odpowiedzią Polski na to zobowiązanie – przekonywał szef MON. Budowa i wyposażenie Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej kosztowały 8 mln zł. Suma ta pochodziła z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. – To były dobrze wydane pieniądze – ocenił gen. dyw. prof. n. med. Grzegorz Gielerak. Podkreślał, że to kolejna w ciągu pół roku inwestycja (po radioterapii), która wykracza poza zakres usług medycznych oferowanych dotąd w szpitalu na Szaserów. – Dzięki niej powstała jedna z największych, wielomiejscowych komór hiperbarycznych w Polsce – mówił gen. Gielerak. Czym jest tlenoterapia hiperbaryczna? – To metoda leczenia polegająca na poddawaniu pacjenta działaniu mieszanin gazowych zawierających wysokie stężenia tlenu w warunkach zwiększonego ciśnienia. Wytwarzane jest ono wewnątrz specjalnie skonstruowanych stalowych komór hiperbarycznych – wyjaśniał dr n. med. Jacek Siewiera, kierownik Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej WIM. Na nowy oddział szpitala będą trafiać m.in. osoby z chorobą dekompresyjną, a także pacjenci cierpiący na syndrom stresu pola walki. – WIM jest dziś jednym z pierwszych na świecie ośrodków implementujących nowe zastosowanie medycyny hiperbarycznej, w tym leczenie pacjentów ze stresem pola walki – dodaje gen. Gielerak. Ale leczenie tlenoterapią hiperbaryczną sprawdza się także w przypadku pacjentów z trudno gojącymi się ranami. – Ta metoda służy nie tylko do leczenia u nurków choroby dekompresyjnej, korzyści z terapii hiperbarycznej są związane z lepszą penetracją cząsteczek tlenu do uszkodzonych lub zmienionych chorobowo tkanek, dlatego też stymuluje gojenie ran, działa przeciwzapalnie i zwiększa skuteczność antybiotykoterapii – zauważa dr hab. n. med. Jacek Kot, kierownik Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej w Gdańsku i prezes European Underwater and Baromedical Society (EUBS). W komorze hiperbarycznej już od lipca leczą się żołnierze, a od listopada oddział będzie otwarty dla pozostałych pacjentów. Anna Dąbrowska 1 autor zdjęć: mjr Robert Siemaszko/CO MON http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/23939?t=Leczenie-pod-zwiekszonym-cisnieniem

Szef MON: Wojskowy Instytut Medyczny w awangardzie polskiej medycyny

Szef MON: Wojskowy Instytut Medyczny w awangardzie polskiej medycyny Największa i najnowocześniejsza w kraju komora hiperbaryczna zaprezentowana podczas otwarcia Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Fot. PAP/Marcin Obara 24.10.2017 Największa i najnowocześniejsza w kraju komora hiperbaryczna zaprezentowana podczas otwarcia Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Fot. PAP/Marcin Obara 24.10.2017 Wojskowy Instytut Medyczny jest w awangardzie polskiej medycyny - powiedział szef MON Antoni Macierewicz, który wziął we wtorek udział w otwarciu nowego oddziału - medycyny hiperbarycznej. Nowa komora pozwala leczyć ciężkie urazy, pomaga też przewlekle chorym. Minister obrony podkreślił, że warszawski WIM jest "w awangardzie polskiej medycyny", ośrodek wciąż się zmienia i inwestuje w nową aparaturę medyczną. Zwrócił uwagę, że jest to jedno z dwóch miejsc w Polsce, gdzie można ratować życie żołnierzom i cywilom po urazach, których nigdzie indziej nie można by leczyć. Dzięki pracownikom WIM technika wojskowa służy także cywilnym obywatelom - podkreślił. "Wojsko jest wszędzie tam, gdzie są najważniejsze potrzeby społeczne, gdzie trzeba pomóc, gdzie ta pomoc musi być szybka, sprawna, specjalistyczna, na najwyższym poziomie" - powiedział szef MON. Dodał, że otwarcie nowego ośrodka "ma znaczenie szczególne w sytuacji, w której stacjonują na terenie Polski wojska sojusznicze, w tym także wojska specjalne, których żołnierze z natury rzeczy są szczególnie narażeni na takie urazy, które tylko tutaj, w tej komorze hiperbarycznej mogą być skutecznie leczone". Wyraził przekonanie, że wojska sojusznicze jeszcze długo pozostaną w Polsce. "Co więcej liczymy się z tym, że liczba tych wojsk będzie w Polsce wzrastała, a także ich zaangażowanie" - powiedział minister. Dodał, że oznacza to konieczność utrzymania gotowości do udzielania specyficznej pomocy, na jaką pozwala medycyna hiperbaryczna. "To wyjątkowa inwestycja w każdym wymiarze - kolejna inwestycja w ciągu sześciu miesięcy - a to rzadkość w polskich warunkach; wykracza też poza zakres usług medycznych, jakich dotychczas udzielano w szpitalu na Szaserów" - powiedział dyrektor WIM gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak. Podkreślił, że "hiperbaria to nowa wiedza, nowe kompetencje, nowy rodzaj działalności naukowo-badawczej", a WIM jest jednym z pierwszych ośrodków na świecie stosujących medycynę hiperbaryczną w nowych dziedzinach, np. w leczeniu stresu pola walki, co dotychczas praktykowano tylko w USA. Zwrócił uwagę, że na uruchomieniu komory hiperbarycznej korzystają także inne dziedziny medyczne, a wiele zabiegów i świadczeń, jak chirurgia plastyczna, chirurgia oparzeniowa, uzyska nowe wsparcie dzięki hiperbarii. "Ale - podkreślił Gielerak - hiperbaria na Szaserów to również perspektywa wojskowa. Zakład Medycyny Morskiej i Hiperbarycznej to 50 lat doświadczeń". Od lipca komora jest wykorzystywana w leczeniu wojskowych, od listopada, będą z niej korzystać także pacjenci ubezpieczeni w NFZ. "Komora hiperbaryczna, która znajduje się w wieloprofilowym ośrodku klinicznym czwartego poziomu referencyjności NATO, jak WIM, daje możliwość leczenia pacjentów w stanie przewlekłym, ale przede wszystkim w stanie nagłym, w stanie krytycznym, z bezpośrednim zagrożeniem życia, chodzi o ciężkie oparzenia, urazy wielonarządowe, nurków z chorobą dekompresyjną, przypadki zatorów gazowych" - powiedział kierownik Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej WIM dr Jacek Siewiera. Wyjaśnił, że pacjent, podłączony do aparatury podtrzymującej życie, jest wprowadzany do komory, w której poddaje się go działaniu ciśnienia podobnego do panującego na dużych głębokościach, od 15 do 100 metrów. "Stosujemy także mieszaniny oddechowe o zmienionej zawartości tlenu. To skomplikowane procedury, w których udaje nam się zastosować tlen pod wielokrotnie większym ciśnieniem, uzyskując efekt terapeutyczny nieosiągalny w warunkach normobarycznych" - powiedział. "Wiele ran goi się szybciej, wiele w ogóle daje możliwość wygojenia, w wielu wypadkach jesteśmy w stanie uniknąć np. amputacji kończyn, stosując utlenowanie, w sytuacjach, gdy brak tlenu przez uraz, obrzęk, niedokrwienie, powodowałaby konieczność amputacji. Jesteśmy także w stanie utrzymać przy życiu chorych, u których poziom hemoglobiny spada poniżej progu, przy którym w warunkach normalnego ciśnienia nie byłoby możliwości przeżycia" - dodał. Wyjaśnił, że "ratunkowo można leczyć jednego pacjenta, bo tylko jedno stanowisko intensywnej terapii można wprowadzić do komory". "Dlatego to leczenie jest tak drogie i trudnodostępne" - zaznaczył. Natomiast w przypadku pacjentów niewymagających podtrzymywania życia, jednocześnie do komory można wprowadzić 16 osób. "Staramy się to robić jak najczęściej, co zależy także od możliwości personelu, bo w tej dyscyplinie medycznej personel jest narażony na działanie czynników szkodliwych, podlega tym samym skrajnym działaniom środowiska, co chory. Jeden członek personelu może wejść do komory jeden raz na dobę, stosujemy odpowiednie tabele, ale staramy się powtarzać te sesje możliwie często, dziennie jesteśmy w stanie leczyć nawet 50 chorych" - zaznaczył. Dodał, że "pierwsze miejsce, o wieloletniej tradycji w leczeniu nurków, to Krajowy Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej w Gdyni". Komora hiperbaryczna to specjalne pomieszczenie pozwalające utrzymać zwiększone ciśnienie. Poddani kompresji chorzy oddychają mieszaninami o zwiększonej zawartości tlenu. Korzyści z tlenoterapii hiperbarycznej to lepsza penetracja przez tlen tkanek uszkodzonych lub zmienionych chorobowo, większa skuteczność antybiotykoterapii, wsparcie reakcji obronnych organizmu; stosuje się ją np. przy urazach wielonarządowych i angiopatii cukrzycowej. Konstrukcja komór hiperbarycznych i ich pierwotne zastosowanie mają źródło w medycynie podwodnej. Wojskowy Instytut Medyczny-Centralny Szpital Kliniczny MON leczy żołnierzy i cywilów. Co roku blisko 3 tys. pracowników z ponad 30 klinik i zakładów udziela pomocy ok. 95 tys. chorych.(PAP) autorzy: Jakub Borowski, Karol Kostrzewa brw/ kos/ pru/ http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460277,szef-mon-wojskowy-instytut-medyczny-w-awangardzie-polskiej-medycyny.html

26 Ekim 2017 Perşembe

Macierewicz: Tu będą się leczyć żołnierze wojsk sojuszniczych

Macierewicz: Tu będą się leczyć żołnierze wojsk sojuszniczych / twitter.com/MON_GOV_PL redakcja KONTAKT Z AUTOREM Wojskowy Instytut Medyczny znajduje się w awangardzie polskiej medycyny; otwarcie Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej ma szczególne znaczenie dla MON, tutaj będą leczeni m.in. żołnierze wojsk sojuszniczych - powiedział dziś w Warszawie szef MON Antoni Macierewicz. Podkreślił, że otwarcie Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej ma z punktu widzenia jego resortu podwójne znaczenie. Przede wszystkim dlatego, że (...) jest znakiem tego, że wojsko jest wszędzie tam, gdzie są najważniejsze potrzeby społeczne, gdzie trzeba pomóc. Gdzie ta pomoc musi być szybka, sprawna, specjalistyczna, na najwyższym poziomie. I taka, iż rzeczywiście można na nią liczyć - powiedział szef MON. Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze Obserwuj Ministerstwo Obrony @MON_GOV_PL Podczas pobytu w @WIMWarszawa min. @Macierewicz_A zapoznał sie z infrastrukturą i zadaniami Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej. 10:17 - 24.10.2017 3 3 odpowiedzi 5 5 podanych dalej 14 14 polubień Twitter Ads - informacje i Polityka prywatności Ale po drugie ma to znaczenie szczególne w sytuacji, w jakiej się znajdujemy od blisko roku, sytuacji, w której stacjonują na terenie Polski wojska sojusznicze, w tym także wojska specjalne (...), żołnierze których z natury rzeczy są szczególnie narażeni na właśnie takie urazy, które tylko tutaj, w tej komorze hiperbarycznej mogą być skutecznie leczone - mówił Macierewicz. Jak podkreślił, że tego cieszy się szczególnie, dlatego że - jak mówił - "Polska jest krajem, który poddany olbrzymiej presji zewnętrznej, będzie współpracował z wojskami sojuszniczymi, przez wiele jeszcze zapewne lat". Zobacz obraz na Twitterze Zobacz obraz na Twitterze Obserwuj Ministerstwo Obrony @MON_GOV_PL Infrastruktura Oddziału stwarza wyjątkowe możliwości zapewnienia wysokospecjalistycznego leczenia. Jesteśmy tam, gdzie potrzebna jest pomoc. 10:14 - 24.10.2017 odpowiedzi 5 5 podanych dalej 12 12 polubień Twitter Ads - informacje i Polityka prywatności Liczymy się z tym, że liczba tych wojsk będzie w Polsce wzrastała, a także ich zaangażowanie. Co za tym idzie będzie także wzrastała konieczność bycia gotowym do udzielania właśnie takiej pomocy, jaką ta komora hiperbaryczna i jaką cała medycyna hiperbaryczna jest w stanie świadczyć - podkreślił szef MON. Ocenił, że Wojskowy Instytut Medyczny znajduje się "w awangardzie polskiej medycyny". Źródło: niezalezna.pl, PAP Udostępnij http://niezalezna.pl/206696-macierewicz-tu-beda-sie-leczyc-zolnierze-wojsk-sojuszniczych

Leczenie pod zwiększonym ciśnieniem

Leczenie pod zwiększonym ciśnieniem 24.10.2017, godz. 15:48 A A A W Wojskowym Instytucie Medycznym otwarto nowocześnie wyposażony Oddział Kliniczny Medycyny Hiperbarycznej. Z inwestycji, sfinansowanej ze środków MON, będą korzystać zarówno żołnierze, jak i pacjenci cywilni. – Wojsko zawsze sprawia, że obywatele mogą poczuć się bardziej bezpieczni – mówił dziś minister Antoni Macierewicz podczas wizyty w WIM. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w Wojskowym Instytucie Medycznym. Oddział Kliniczny Medycyny Hiperbarycznej znajduje się w szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie. Jest pierwszym ośrodkiem hiperbarii w polskim wojsku. Nowoczesny sprzęt, w jaki został wyposażony oddział (m.in. jedna z największych, wielomiejscowych komór hiperbarycznych w Polsce), umożliwia prowadzenie wysokospecjalistycznego leczenia oraz badań naukowych. W uroczystym otwarciu oddziału udział wziął minister obrony Antoni Macierewicz. Szef MON podkreślał, że inwestycja ma dla resortu obrony podwójne znaczenie. – Przede wszystkim dlatego, że jest takim znaczącym znakiem tego, że wojsko jest wszędzie tam, gdzie są najważniejsze potrzeby społeczne, gdzie trzeba pomóc, gdzie ta pomoc musi być szybka, sprawna, specjalistyczna, na najwyższym poziomie – mówił minister. Dodał, że nowy oddział WIM to przykład „transferu polskiej technologii wojskowej na rynek cywilny, a osiągnięcia medycyny wojskowej mogą być z powodzeniem stosowane w leczeniu ciężkich chorób, wobec których tradycyjna medycyna jest często bezradna”. – Szpital na Szaserów, służąc ratowaniu ludzkiego życia, jest w awangardzie polskiej medycyny – zaznaczył. REKLAMA Minister Macierewicz mówił, że nowy oddział w WIM jest istotny także z drugiego powodu. – W sytuacji, w której na terenie Polski stacjonują wojska sojusznicze, nasz kraj musi być gotowy do udzielenia im pomocy, także medycznej. Budowa nowoczesnego ośrodka medycyny hiperbarycznej jest odpowiedzią Polski na to zobowiązanie – przekonywał szef MON. Budowa i wyposażenie Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej kosztowały 8 mln zł. Suma ta pochodziła z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. – To były dobrze wydane pieniądze – ocenił gen. dyw. prof. n. med. Grzegorz Gielerak. Podkreślał, że to kolejna w ciągu pół roku inwestycja (po radioterapii), która wykracza poza zakres usług medycznych oferowanych dotąd w szpitalu na Szaserów. – Dzięki niej powstała jedna z największych, wielomiejscowych komór hiperbarycznych w Polsce – mówił gen. Gielerak. Czym jest tlenoterapia hiperbaryczna? – To metoda leczenia polegająca na poddawaniu pacjenta działaniu mieszanin gazowych zawierających wysokie stężenia tlenu w warunkach zwiększonego ciśnienia. Wytwarzane jest ono wewnątrz specjalnie skonstruowanych stalowych komór hiperbarycznych – wyjaśniał dr n. med. Jacek Siewiera, kierownik Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej WIM. Na nowy oddział szpitala będą trafiać m.in. osoby z chorobą dekompresyjną, a także pacjenci cierpiący na syndrom stresu pola walki. – WIM jest dziś jednym z pierwszych na świecie ośrodków implementujących nowe zastosowanie medycyny hiperbarycznej, w tym leczenie pacjentów ze stresem pola walki – dodaje gen. Gielerak. Ale leczenie tlenoterapią hiperbaryczną sprawdza się także w przypadku pacjentów z trudno gojącymi się ranami. – Ta metoda służy nie tylko do leczenia u nurków choroby dekompresyjnej, korzyści z terapii hiperbarycznej są związane z lepszą penetracją cząsteczek tlenu do uszkodzonych lub zmienionych chorobowo tkanek, dlatego też stymuluje gojenie ran, działa przeciwzapalnie i zwiększa skuteczność antybiotykoterapii – zauważa dr hab. n. med. Jacek Kot, kierownik Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej w Gdańsku i prezes European Underwater and Baromedical Society (EUBS). W komorze hiperbarycznej już od lipca leczą się żołnierze, a od listopada oddział będzie otwarty dla pozostałych pacjentów. Anna Dąbrowska 0 autor zdjęć: mjr Robert Siemaszko/CO MON http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/23939

Szef MON: Wojskowy Instytut Medyczny w awangardzie polskiej medycyny

Szef MON: Wojskowy Instytut Medyczny w awangardzie polskiej medycyny 25.10.2017 ZDROWIE Warszawa, 24.10.2017. Największa i najnowocześniejsza w kraju komora hiperbaryczna zaprezentowana podczas otwarcia Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, 24 bm. (kru/nlat) PAP/Marcin Obara Największa i najnowocześniejsza w kraju komora hiperbaryczna zaprezentowana podczas otwarcia Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Fot. PAP/Marcin Obara 24.10.2017 Wojskowy Instytut Medyczny jest w awangardzie polskiej medycyny - powiedział szef MON Antoni Macierewicz, który wziął we wtorek udział w otwarciu nowego oddziału - medycyny hiperbarycznej. Nowa komora pozwala leczyć ciężkie urazy, pomaga też przewlekle chorym. Minister obrony podkreślił, że warszawski WIM jest "w awangardzie polskiej medycyny", ośrodek wciąż się zmienia i inwestuje w nową aparaturę medyczną. Zwrócił uwagę, że jest to jedno z dwóch miejsc w Polsce, gdzie można ratować życie żołnierzom i cywilom po urazach, których nigdzie indziej nie można by leczyć. Dzięki pracownikom WIM technika wojskowa służy także cywilnym obywatelom - podkreślił. "Wojsko jest wszędzie tam, gdzie są najważniejsze potrzeby społeczne, gdzie trzeba pomóc, gdzie ta pomoc musi być szybka, sprawna, specjalistyczna, na najwyższym poziomie" - powiedział szef MON. Dodał, że otwarcie nowego ośrodka "ma znaczenie szczególne w sytuacji, w której stacjonują na terenie Polski wojska sojusznicze, w tym także wojska specjalne, których żołnierze z natury rzeczy są szczególnie narażeni na takie urazy, które tylko tutaj, w tej komorze hiperbarycznej mogą być skutecznie leczone". Wyraził przekonanie, że wojska sojusznicze jeszcze długo pozostaną w Polsce. "Co więcej liczymy się z tym, że liczba tych wojsk będzie w Polsce wzrastała, a także ich zaangażowanie" - powiedział minister. Dodał, że oznacza to konieczność utrzymania gotowości do udzielania specyficznej pomocy, na jaką pozwala medycyna hiperbaryczna. "To wyjątkowa inwestycja w każdym wymiarze - kolejna inwestycja w ciągu sześciu miesięcy - a to rzadkość w polskich warunkach; wykracza też poza zakres usług medycznych, jakich dotychczas udzielano w szpitalu na Szaserów" - powiedział dyrektor WIM gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak. Podkreślił, że "hiperbaria to nowa wiedza, nowe kompetencje, nowy rodzaj działalności naukowo-badawczej", a WIM jest jednym z pierwszych ośrodków na świecie stosujących medycynę hiperbaryczną w nowych dziedzinach, np. w leczeniu stresu pola walki, co dotychczas praktykowano tylko w USA. Zwrócił uwagę, że na uruchomieniu komory hiperbarycznej korzystają także inne dziedziny medyczne, a wiele zabiegów i świadczeń, jak chirurgia plastyczna, chirurgia oparzeniowa, uzyska nowe wsparcie dzięki hiperbarii. "Ale - podkreślił Gielerak - hiperbaria na Szaserów to również perspektywa wojskowa. Zakład Medycyny Morskiej i Hiperbarycznej to 50 lat doświadczeń". Od lipca komora jest wykorzystywana w leczeniu wojskowych, od listopada, będą z niej korzystać także pacjenci ubezpieczeni w NFZ. "Komora hiperbaryczna, która znajduje się w wieloprofilowym ośrodku klinicznym czwartego poziomu referencyjności NATO, jak WIM, daje możliwość leczenia pacjentów w stanie przewlekłym, ale przede wszystkim w stanie nagłym, w stanie krytycznym, z bezpośrednim zagrożeniem życia, chodzi o ciężkie oparzenia, urazy wielonarządowe, nurków z chorobą dekompresyjną, przypadki zatorów gazowych" - powiedział kierownik Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej WIM dr Jacek Siewiera. Wyjaśnił, że pacjent, podłączony do aparatury podtrzymującej życie, jest wprowadzany do komory, w której poddaje się go działaniu ciśnienia podobnego do panującego na dużych głębokościach, od 15 do 100 metrów. "Stosujemy także mieszaniny oddechowe o zmienionej zawartości tlenu. To skomplikowane procedury, w których udaje nam się zastosować tlen pod wielokrotnie większym ciśnieniem, uzyskując efekt terapeutyczny nieosiągalny w warunkach normobarycznych" - powiedział. "Wiele ran goi się szybciej, wiele w ogóle daje możliwość wygojenia, w wielu wypadkach jesteśmy w stanie uniknąć np. amputacji kończyn, stosując utlenowanie, w sytuacjach, gdy brak tlenu przez uraz, obrzęk, niedokrwienie, powodowałaby konieczność amputacji. Jesteśmy także w stanie utrzymać przy życiu chorych, u których poziom hemoglobiny spada poniżej progu, przy którym w warunkach normalnego ciśnienia nie byłoby możliwości przeżycia" - dodał. Wyjaśnił, że "ratunkowo można leczyć jednego pacjenta, bo tylko jedno stanowisko intensywnej terapii można wprowadzić do komory". "Dlatego to leczenie jest tak drogie i trudnodostępne" - zaznaczył. Natomiast w przypadku pacjentów niewymagających podtrzymywania życia, jednocześnie do komory można wprowadzić 16 osób. "Staramy się to robić jak najczęściej, co zależy także od możliwości personelu, bo w tej dyscyplinie medycznej personel jest narażony na działanie czynników szkodliwych, podlega tym samym skrajnym działaniom środowiska, co chory. Jeden członek personelu może wejść do komory jeden raz na dobę, stosujemy odpowiednie tabele, ale staramy się powtarzać te sesje możliwie często, dziennie jesteśmy w stanie leczyć nawet 50 chorych" - zaznaczył. Dodał, że "pierwsze miejsce, o wieloletniej tradycji w leczeniu nurków, to Krajowy Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej w Gdyni". Komora hiperbaryczna to specjalne pomieszczenie pozwalające utrzymać zwiększone ciśnienie. Poddani kompresji chorzy oddychają mieszaninami o zwiększonej zawartości tlenu. Korzyści z tlenoterapii hiperbarycznej to lepsza penetracja przez tlen tkanek uszkodzonych lub zmienionych chorobowo, większa skuteczność antybiotykoterapii, wsparcie reakcji obronnych organizmu; stosuje się ją np. przy urazach wielonarządowych i angiopatii cukrzycowej. Konstrukcja komór hiperbarycznych i ich pierwotne zastosowanie mają źródło w medycynie podwodnej. Wojskowy Instytut Medyczny-Centralny Szpital Kliniczny MON leczy żołnierzy i cywilów. Co roku blisko 3 tys. pracowników z ponad 30 klinik i zakładów udziela pomocy ok. 95 tys. chorych.(PAP) autorzy: Jakub Borowski, Karol Kostrzewa brw/ kos/ pru/ Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas otwarcia Oddziału Klinicznego Medycyny Hiperbarycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Fot. PAP/Marcin Obara 24.10.2017 http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460277,szef-mon-wojskowy-instytut-medyczny-w-awangardzie-polskiej-medycyny.html